Titan Quest: Wrota Hadesu cz. 1
Nowy Tiitan Quest oznacza dla fanów Titana, że znowu powrócą nieprzespane noce i zawalone sprawy, które stały się udziałem podstawowej wersji gry. Część graczy nie bezpodstawnie uznała, że gra bije na głowę innych przedstawicieli gatunku hack'n'slash z Dungeon Siege na czele, choć byli i tacy, którzy do dziś są zdania, że TQ był przereklamowany. Może właśnie skrajne różnice w ocenach świadczą o tym, że mamy do czynienia z tytułem, z którym przynajmniej warto się zapoznać, aby wyrobić sobie opinię na jego temat. Przypomnijmy, że w grze wcielaliśmy się w greckiego śmiałka, który najpierw walił po łbie, a dopiero potem zastanawiał się, za co. Mięśniak ów uwikłany został w wojnę między ludźmi a mitycznymi potworami. W wyprawie przez długie i zróżnicowane poziomy pomagaliśmy mu wycinać wrogów, kolekcjonować broń i rozwijać statystyki. Siłą gry był zróżnicowany bestiariusz, rewelacyjny system rozwoju postaci, przepiękna, bajecznie kolorowa grafika i dynamiczne walki. Użyteczne okazały się również przemyślany system handlu i znakomity dziennik, w którym automatycznie uzupełniały się wpisy. Wadą były dość duże wymaganie sprzętowe oraz to, że gra była dość krótka.